Archiwa tagu: Wilno

Matka Miłosierdzia

Niedawno obchodziliśmy święto Matki Bożej Miłosierdzia, która czczona jest w Ostrej Bramie. Czego nas ono uczy?

Maryja jest sama miłosierna i jest Matką Miłosierdzia Wcielonego – Jezusa Chrystusa. Czasem wydaje się nam, że jako kobieta jest Ona nawet bardziej litościwa i czuła niż Bóg. Prawda jest jednak taka, że najwyższym Dobrem jest On sam, a Ona nie robi nic poza naśladowaniem Go.

Nie zmienia to faktu, że warto modlić się do Boga przez pośrednictwo Jego najdroższej, niepokalanej Matki. Ona wstawia się za nami – i to potężnie, tak jak uczyniła to na weselu w Kanie Galilejskiej, gdzie zabrakło napoju, a Ona wyprosiła u Jezusa, żeby zamienił wodę w wino.

Maryja Ostrobramska jest szczególnie związana z apostołką Miłosierdzia – św. Faustyną. Po pierwsze, należała ona do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Po drugie, właśnie w wileńskim sanktuarium, za staraniem bł. Michała Sopoćki, po raz pierwszy został wystawiony publicznie obraz Jezusa Miłosiernego.

Maryja, Matka Miłosierdzia, była przy Jezusie od zwiastowania aż po krzyż. Ona jest odbiciem Jego dobroci. Ona pokazuje nam jak żyć i wstawia się za nami nieustannie. Dziękujmy Bogu za taką Matkę – Jego i naszą.

Michał Sopoćko – apostoł miłosierdzia

Dzisiaj przypada 10. rocznica beatyfikacji Michała Sopoćki. Co wiemy o tej wybitnej postaci i czego nas ona uczy?

Urodził się on w 1888 na Wileńszczyźnie. Po święceniach kapłańskich pracował na Uniwersytecie Stefana Batorego. Był też spowiednikiem Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia i kierownikiem duchowym siostry Faustyny. Po wojnie mieszkał w Białymstoku. Zmarł w roku 1975.

Bł. Michał Sopoćko był nie tylko kierownikiem św. Faustyny Kowalskiej, ale również jej współpracownikiem w dziele szerzenia czci dla nieskończonej Dobroci. To on doprowadził między innymi do namalowania obrazu miłosierdzia Bożego i wydrukowania broszur z koronką. Założył też Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego i napisał książkę Miłosierdzie Boga w dziełach Jego.

Św. Faustyna uważała Sopoćkę za wzór do naśladowania. Pisała w Dzienniczku, że jest on cierpiący, ale niewiele ma Pan takich dusz (Dz. 838). Kapłan ten to wielka dusza, która po brzegi wypełniona Bogiem (Dz. 1238). Za jego staraniem nowe światło zajaśnieje w Kościele Bożym dla zbawienia dusz. […] Takiej wierności dla Boga, jaką się ta dusza odznacza, nie spotkałam (Dz. 1390). Ta dusza, tak pokorna, umiała wytrzymać wszystkie burze i nie zniechęciła się przeciwnościami, ale wiernie odpowiedziała wezwaniu Bożemu.

I sam Jezus powiedział: Jest to kapłan według serca Mojego; miłe mi są wysiłki jego. […] Przez niego rozsiewam pociechy dla dusz cierpiących, udręczonych; przez niego upodobało Mi się rozgłosić cześć do miłosierdzia Mojego (Dz. 1256). Myśl jego jest ściśle złączona z myślą Moją, a więc bądź spokojna o dzieło Moje; nie dam mu się pomylić, a ty nic nie czyń bez jego pozwolenia (Dz. 1408).

Cieszmy się zatem, że Bóg dał sekretarce miłosierdzia i nam takiego świętego człowieka. Chciejmy osiągnąć doskonałość taką jak on. Pomimo trudności przyniesie to nam i innym wielką radość.