Archiwa tagu: szacunek

Przestrogi Fredry

Jednym z najwybitniejszych polityków i filozofów Polski przedrozbiorowej był Andrzej Maksymilian Fredro. Jego największe dzieło, „Monita politico-moralia”, wydawane było w ówczesnej Europie parędziesiąt razy. Warto przybliżyć przynajmniej niektóre jego maksymy:

I 2: Sobrius sis, ut eveniant tibi res sanae et sobriae. (Bądź trzeźwy, aby wychodziły ci rzeczy zdrowe i trzeźwe)

I 32: Non litiga verbo, sed potius subride. (Nie walcz na słowa, ale raczej się uśmiechaj)

II 12: Cum alicui potenti aemulo resistere non potes, potius quaeres amicitiam. (Nie mogąc przeciwstawić się jakiemuś potężnemu rywalowi, lepiej szukaj przyjaźni)

II 26: Maximum praesidium rerum humanarum ex dissimulatione. (Największa ochrona rzeczy ludzkich z odgrywania)

III 77: Excelsi animi est numquam in acerbitates verborum deflectere. (Wzniosłego ducha jest [cechą] nigdy nie zbaczać w gorzkie słowa)

III 95: Plures amicos quaere; doce te plures habere posse, dum velis; neque tibi satis sit uni alligari. (Szukaj wielu przyjaciół; ucz, że możesz mieć wielu, gdy zechcesz; ani niech nie będzie ci dość przywiązywać się do jednego)

IV 21: Pares tibi in moribus quaeres amicos, si sapis. (Szukaj przyjaciół równych tobie w obyczajach, jeśli jesteś mądry)

IV 65: Per se autem verum et perfectum bonum non est nisi solus Deus; nam reliqua bona sunt ab hoc vel propter hunc, id est in hoc. (Nie ma zaś samego przez się prawdziwego i doskonałego dobra jak tylko sam Bóg; bowiem pozostałe dobra są od tego albo dla tego, to jest w tym)

Golgota picnic

Przy okazji kampanii wyborczej w Poznaniu powraca sprawa przedstawienia, które miało być wystawione podczas tegorocznego Festiwalu Malta, ale ostatecznie nie doszło do skutku. Co o tym sądzić?

Pytanie podstawowe brzmi: Czy spektakl ten faktycznie wyśmiewa krzyż Chrystusa? Słyszałem różne opinie. Sam nie widziałem tej sztuki. Trudno mi więc to oceniać. Natomiast mogę podać ogólniejsze zasady, którymi należy się kierować w tego typu przypadkach.

Po pierwsze zatem, sztuka ma prawo szokować. Jest to dopuszczalna, a nawet pożadana forma zwócenia uwagi na pewne sprawy, ich wyostrzenia, a zarazem okazania kunsztu retorycznego. Nie należy zbytnio ograniczać wolności wypowiedzi. To naturalne, że sztuka zaskakuje i jest barwna, a zarazem porusza czasem ważne i trudne tematy.

Z drugiej strony, ludzkiemu, a tym bardziej boskiemu cierpieniu należy się szacunek. Skoro nikt nie dopuszcza szydzenia z Auschwitz, tym bardziej niedozwolona byłaby kpina z Kalwarii. Co więcej, jest to nie tylko symbol zła, ale nade wszystko miłości. Ponadto, jest to najważniejsze wydarzenie w dziejach świata. Każdy, niezależnie od religii, powinien mieć wielki respekt dla odkupienia. Należy je traktować zawsze z powagą. Inaczej byłoby się bardzo nie-kulturalnym, nieludzkim i bezdusznym. To nie jest tylko jeden z wielu symboli religijnych. To jest symbol centralny i jedyny w swoim rodzaju. To jest wielka tajemnica, która nas przerasta i nad którą trzeba medytować, jeśli chce się być dobrym człowiekiem. Do tego też gorąco zachęcam.

Jak było w tym przypadku? Trudno ocenić. Ale jedno jest pewne: szydzenie z krzyża byłoby nie tylko nietaktem czy obrazą czyichś uczuć, ale potwornością i największą możliwą kompromitacją. I nie miałoby nic wspólnego z kulturą. Wolność słowa jest potrzebna, ale mimo wszystko są pewne obiektywne granice. Nie pozwolilibyśmy np. żeby podczas spektaklu dokonano prawdziwego zabójstwa; podobnie nie można pozwolić, żeby kpiono z ofiary Chrystusa, która była wieką tragedią, a zarazem zbawiła całą ludzkość. Także (a nawet zwłaszcza) tych, ktorzy wystawiliby tak złowieszczy i żałosny spektakl.