Archiwa tagu: samorząd

Wybory samorządowe

Jak będzie wyglądał samorząd nowej kadencji w Polsce, Wielkopolsce i Poznaniu? Zestawiając starannie wyniki poprzednich wyborów samorządowych i innych oraz sondaży ogólnopolskich i lokalnych, przygotowałem prognozę, którą niniejszym przedstawiam.

SEJMIKI WOJEWÓDZTW

W skali Polski 30% głosów zdobędzie Platforma, a o 2 mniej – PiS; aż 14% uzyska PSL, natomiast 11 – SLD. To oznacza, że w Świętokrzyskiem wygrają ludowcy, w pięciu województwach (podkarpackie, małopolskie, lubelskie, podlaskie i łódzkie) – prawica, w Mazowieckiem będzie remis pomiędzy dwoma głównymi graczami, a w pozostałych dziewięciu zwycięży partia Kopacz.

Co ciekawe, nawet w tych regionach, w których ludzie Kaczyńskiego wygrają, będzie to raczej zwycięstwo pyrrusowe. We wszystkich sejmikach z wyjątkiem podkarpackiego, gdzie PiS będzie mógł rządzić samodzielnie, większość utrzyma bowiem sojusz PO-PSL. W niektórych województwach będzie on jednak potrzebował jeszcze trzeciego koalicjanta.

Z kolei Kongres Nowej Prawicy, nawet jeśli przekroczy próg 5%, nie ma szans na mandaty, chyba że ewentualnie w metropolii krakowskiej. Oczywiście tym bardziej żadnego radnego nie będzie miał Twój Ruch.

W sumie więc nieznaczne procentowo zwycięstwo PO przełoży się na kolejny spektakularny sukces tej partii, która już od ośmiu lat (kiedy również wyprzedziła w sejmikach PiS o 2%) wygrywa wszystkie wybory. I o ile jeszcze w wakacje wydawało się, że zwycięstwo prawicy jest przesądzone, o tyle wszystko zmieniło się po awansie Tuska. Podobnie jak przed wyborami europejskimi, Platforma dzięki korzystnej koniunkturze międzynarodowej odrobiła wszystkie straty, a nawet wyprzedziła swego największego rywala.

SEJMIK WIELKOPOLSKI

Wszystko wskazuje na to, że w województwie, w którym mieszkam, PO zdobędzie około 28%, co przyniesie jej 14 lub szerzej 12-15 mandatów (obecnie aż 17). Na drugim miejscu uplasuje się PiS, którego poparcie można ocenić na 21%, co daje 9 (+/- 1) radnych (teraz tylko 6). Największe szanse na trzecie miejsce ma PSL, który może spodziewać się 16% i 7 (może o 1 mniej lub więcej) miejsc w sejmiku (czyli tyle co dotąd). Tuż za nim plasuje się SLD z 15%, co może dać 7, a może tylko 6 mandatów (spadek z 9). Nowością jest komitet Grobelnego, którego wynik jest najwiekszą niewiadomą tych wyborów, ale któremu ostrożnie można dać mniej więcej 10%. Liczba mandatów jest tutaj wyjątkowo trudna do przewidzenia, ale zapewne będzie to od 2 lub może 3. Teraz Wielkopolska może stać się tym niemniej czarnym koniem tych wyborów, chociaż z drugiej strony, na jej niekorzyść działa fakt, że swoich kandydatów wystawił też komitet o bardzo podobnej nazwie – Lista Bogdana Grobelnego, co zwłaszcza dla wyborców spoza Poznania może być mylące. Natomiast KNP wolno wprawdzie mieć nadzieję na przekroczenie progu 5%, ale i tak nie wejdzie do sejmiku.

Jak przedstawia się rywalizacja w poszczególnych okręgach? W stołecznym mieście zdecydowanie wygra PO, zdobywając połowę z sześciu mandatów, natomiast po jednym przypadnie dla PiS, TW i lewicy. Bardziej emocjonująca będzie walka między komitetami w okręgu podpoznańskim. Tutaj również zwycięstwo ma w kieszeni Platforma, która zgarnie dwa, a może i trzy miejsca. Partii Kaczyńskiego prawdopodobnie przypadną również dwa, ale być może tylko jeden mandat. Po jednym otrzymają na pewno TW, SLD i PSL. Na północy regionu rywalizacja będzie także pasjonująca. Tu również wygra Platforma, biorąc aż trzy miejsca w sejmiku. Z pozostałych partii na dwa mandaty największe szanse ma SLD, mniejsze PSL; jedną osobę wprowadzi z kolei PiS. Na wschodzie karty są już praktycznie rozdane. Górą będzie prawica, która będzie miała dwóch swoich przedstawicieli. Dalej ludowcy oraz lewica i partia rządząca – wszystkie one wprowadzą po jednym. W Kaliszu sytuacja nie jest już taka jasna. Najprawdopodobniej zarówno PiS, jak i PSL oraz Platforma będą miały dwóch radnych, choć ta ostatnia może stracić połowę z tego; jeden przypadnie postkomunistom, a być może także Grobelnemu, choć to dość trudne do przewidzenia. W końcu, w Lesznie wygra PO, która będzie miała raczej trzech niż dwóch swoich ludzi w sejmiku. Prawdopodobnie dwa, choć może tylko jedno miejsce uda się obsadzić ludowcom. Na drugi mandat ma szanse główna partia opozycyjna, natomiast lewica będzie musiała poprzestać na jednym.

Kto przejmie władzę w nowym sejmiku? Dotychczasowa koalicja PO-PSL najprawdopodobniej utrzyma większość, choć być może będzie konieczne zalezienie trzeciego partnera. Tym niemniej, z arytmetycznego punktu widzenia, koalicję będzie mógł także skonstruować PiS z pominięciem PO – o ile porozumiałby się z SLD i PSL. Niewykluczony jest także scenariusz, w którym możliwe byłoby zastąpienie jednej z tych dwóch partii komitetem Grobelnego.

RADA POZNANIA

W moim rodzinnym mieście wygra PO, zdobywając zapewne 34% głosów i 17 (+/- 1) mandatów (tyle co obecnie). Goni ją Teraz Wielkopolska, która otrzyma prawdopodobnie około 24% i 11 (+/- 2) radnych (wzrost z 8). Dalej PiS z 19%, co da mu 8 (+/- 1) miejsc w radzie (teraz 7). Zaledwie na 11% może liczyć SLD, co oznacza, że najprawdopodobniej uzyska on tylko 1 mandat, choć może nie mieć nawet żadnego, ale też, przy sprzyjających okolicznościach, tyle samo co teraz (czyli 5). Być może powtórzy się więc sytuacja, w jakiej znaleźli się ostatnio My.Poznaniacy, którzy zdobyli całkiem sporo, bo 9,3% głosów, ale mimo to nie załapali się do rady. Perspektywy podzielonych obecnie ruchów miejskich w tym roku są jeszcze mniej optymistyczne – obie ich frakcje zdobędą nie więcej niż kilka procent, co znów nie da żadnej z nich radnych.  Również Kogres Nowej Prawicy może wprawdzie przekroczyć próg 5%, ale na mandaty i tak szans nie ma.

Jak wyglądałaby sytuacja w poszczególnych okręgach? W Śródmieściu, na Wildzie, Dębcu i Świerczewie 3 mandaty zdobędzie prawdopodobnie PO, 2 – TW, a 1 – PiS, choć jest też możliwość, że wszystkie trzy komitety będą miały po 2, albo też że 1 uzyska jednak SLD. Na Jeżycach, Łazarzu i Ogrodach, a także na Winogradach, Winiarach, Sołaczu i Woli partia rządząca oraz komitet Grobelnego będą miały po 2 radnych, a PiS – jednego; być może jednak TW straci jednego na rzecz SLD. W okręgu obejmującym Chartowo, Szczepankowo, Antoninek, Śródkę, Naramowice i Morasko trzy czołowe opcje wprowadzą najpewniej po dwóch swoich ludzi, choć dwie największe mogą mieć też po 3, a PiS i SLD – 1. Na Ratajach, Żegrzu, Starołęce, Głuszynie i Krzesinach dwóch radnych uzyska PO, a pozostałe trzy komitety jednego – choć TW może jeszcze odebrać go SLD. Na Grunwaldzie, Górczynie, Junikowie i Ławicy oraz na Piątkowie, Podolanach, Strzeszynie, Smochowicach i Kiekrzu zdecydowane zwycięstwo odniesie Platforma, która zgarnie aż trzy miejsca w radzie miasta, gdy tymczasem TW i prawica uzykają tylko po jednym.

W takim układzie miastem nadal będzie mogła rządzić koalicja Platformy i Grobelnego, która zgarnie prawdopodobnie aż 28 z 37 miejsc w radzie. Z pozostałych kombinacji nieco większe szanse na zaistnienie ma większość Teraz Wielkopolska-PiS niż PO-SLD.

PREZYDENT

W I turze rządzący już od 16 lat Ryszard Grobelny uzyska prawdopodobnie ok. 45%, choć bardzo możliwe, że wynik ten będzie niższy z tego względu, że ludzie omyłkowo zaznaczą widniejącego ponad nim na karcie Bogdana (o tym samym nazwisku). W II turze niekwestionowany faworyt spotka się zapewne z Jackiem Jaśkowiakiem (PO), który może liczyć na 17%. Za nim plasują się Tadeusz Dziuba (PiS) z 14% oraz Tomasz Lewandowski (SLD) z 13%. Pozostali kandydaci uzyskają nie więcej niż 4%.