Archiwa tagu: rząd

Sierpniowe sondaże

W minionym miesiącu średnia poparcia dla partii, po odliczeniu niezdecydowanych, przedstawiała się następująco:

sierpień

W czołówce bez większych zmian, choć kolejny miesiąc daje się zauważyć pewne zwiększenie przewagi prawicy nad centrum; wynosi już ona 15%, co nie pozostawia wątpliwości, kto wygra wybory, które już za dwa miesiące.

Najciekawsze rzeczy dzieją się tym razem w drugiej lidze. Przede wszystkim znów bardzo dużo tracą „woJOWnicy”. Zyskują na tym pozostałe partie, z czego najwięcej lewica, która najwyraźniej dostała od obywateli bonus za zjednoczenie. W ten sposób wszystkie trzy ugrupowania znalazły się na granicy progu wyborczego (w przypadku ZL wynosi on 8%).

Podział mandatów w nowym sejmie jest wobec tego niejasny. Wiele zależy od tego, czy mniejsi gracze do niego wejdą. Jeśli tak, to Kaczyński będzie miał problemy z uzyskaniem większości bezwzględnej. Jedynym potencjalnym koalicjantem wydają się antysystemowcy, ale trzeba dodać, że jeśli utrzyma się ich tendencja spadkowa, to wypadną z gry. A wtedy może powstać szeroka koalicja centrolewicowa i premierem pozostanie Kopacz. Czyżby czekało nas kolejne, po sejmikach, pyrrusowe zwycięstwo prawicy? Na razie nikt tego nie wie, ale to całkiem możliwe.

Jeśli chodzi o okręg poznański, to jeśli sześć partii przekroczy próg, po jednym pośle będą mieli liberałowie i lewica (utrata jednego), czterech Platforma (spadek z sześciu), trzech PiS (wzrost o 1), a o dziesiąty mandat będą walczyć PO z Kukizem. Należy jednak pamiętać, że sytuacja jest dość dynamiczna.

Afera podsłuchowa

Jednym z najgłośniejszych wydarzeń roku 2014 było ujawnienie treści poufnych rozmów czołowych polskich polityków. Jako że są to sprawy publiczne, na ich przykładzie można pokazać  pewne prawdy moralne. Abstrahuję tu od politycznej walki; oceniam jedynie obiektywnie pojedyncze zachowanie pewnych osób. A konkretnie – chciałbym zająć się reakcją ówczesnego premiera, Donalda Tuska.

A więc, jego postępowanie w tej trudnej, a wręcz dramatycznej sytuacji należy zdecydowanie pochwalić. Nie ugiął się on bowiem przed irracjonalną presją mediów. Nie działał pod publiczkę. Zaryzykował utratę popularności dla obrony niesłusznie atakowanych członków gabinetu. Powiedział mężnie sakramentalne: „Polacy, nic się nie stało!” Zachował twarz i będzie nagrodzony przez Boga w niebie. Poza tym dał dobry przykład Polakom, a nawet i Europejczykom.  Poza tym nie dał się zaszantażować podsłuchowej mafii. Niewinni zostali ocaleni i całe państwo wraz z nimi. Gdyby nie to, okazałoby się, że każdego można bezkarnie zniszczyć. Premier Tusk wykazał odwagę cywilną; wykazał heroiczną cnotę.

Podkreślę jeszcze raz, że wpisem tym nie opowiadam się po stronie żadnej opcji politycznej;  jedynie z punktu widzenia etyki, „mędrca szkiełkiem i okiem” komentuję pewien czyn. Jeśli już ktoś byłby ciekaw, to nie jestem wielkim fanem nadłużej urzędującego szefa rządu, choć doceniam ogrom niewdzięcznej pracy, jaką wykonał. Ale w tym przypadku, wychodząc z neutralnego punktu widzenia, jestem zmuszony przyznać mu rację. Zresztą dość podobnie postąpił w 2006 roku Jarosław Kaczyński (sprawa Renaty Beger). Oby więcej takich postaw w roku 2015  (choć nikomu nie życzę, żeby znalazł się w podobnym położeniu)!