Archiwa tagu: przebaczenie

Istota chrześcijaństwa

Wielki Piątek upamiętnia wydarzenie, które ma centralne znaczenie dla świata. Na co dzień jesteśmy zasypywani rzeczami drugorzędnymi – także tymi religijnymi. W tym natłoku często tracimy z oczu główny cel, dlatego warto z pewnością wyjaśnić, na czym on właściwie polega.

Pewnego razu nauczycielka w liceum zadała pytanie: Jak jednym zdaniem streścić chrześcijaństwo? Bez wahania odpowiedziałem: Syn Boży stał się człowiekiem i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia. Tak genialna intuicja potwierdzałaby istnienie Ducha św., bo chociaż jest to formuła katechetyczna, to trzeba było wybrać ją spośród innych (jest to faktycznie najważniejsza z tzw. głównych prawd wiary).

O to właśnie chodzi: Jezus ofiarował swoje życie, żeby wyprosić dla nas wszystkich wieczne szczęście. Jest to zarazem największe poświęcenie i największe dobrodziejstwo. A więc największa miłość. To nie żaden frazes, tylko brutalna rzeczywistość. Chrystus pozwolił nam dokonać odkrycia na miarę stu Nobli: on = dobro = Bóg.

Co z tego wynika w praktyce? Po pierwsze, mamy mu zaufać. Wtedy poprosimy go o przebaczenie, a on nam tego na pewno nie odmówi. Po drugie, powinniśmy mu się odwdzięczać. Jak? Pomagając ludziom tak jak on. Wtedy on też będzie szczęśliwy.

Ta elementarna prawda ma fundamentalne znaczenie nie tylko w wielki Piątek i nie tylko w Roku Miłosierdzia, ale zawsze i wszędzie. Nie zapominajmy o niej, ale przeciwnie – przekazujmy ją każdemu słowem i czynem.

Serce Jezusowe

Batoni

Wczoraj (6 lutego) minęła 250. rocznica ustanowienia przez Klemensa XIII Uroczystości Najświętszego Serca Jezusowego. Co ciekawe, pierwotnie dotyczyła ona jedynie Polski, bo to nasz episkopat wysunął tę propozycję. Nie był to jednak jego oryginalny pomysł, ale wola samego Chrystusa, który niemal sto lat wcześniej objawił się św. Małgorzacie Marii Alacoque. Od tego czasu kult Bożego serca dynamicznie się rozwijał, aż w końcu opanował cały świat. Polacy stali się ważnym ogniwem tej reakcji łańcuchowej, co wynikało z faktu, że twórcą rodzimej szkoły duchowości był równoległy prekursor tego kultu, Kasper Drużbicki SJ.

Serce Chrystusa jest wyrazistym symbolem jego miłości. Pozwolił on je sobie otworzyć w chwili śmierci na krzyżu, czyli w Wielki Piątek o 15:00. Krew i woda, które z niego wytrysnęły, oznaczają ożywcze i oczyszczające sakramenty stanowiące owoc tej ofiary. Syn Boży odkupił ludzi, ratując ich od wiecznego potępienia. Jest to największe możliwe miłosierdzie. Dobroć Boga jest zatem nieskończona.

Kult serca Jezusowego uderza. Jest jasny i przekonujący dla każdego. Stanowi genialną receptę na duchowe choroby nowożytności: ateizm i fanatyzm, oziębły i pyszny kult rozumu. Przypomina, że Bóg nie jest ideą ani tyranem, ale żywą, serdeczną osobą. Zachęca do zaufania Jezusowi i przyjęcia od niego przebaczenia grzechów ciężkich. W ten sposób przygotowuje ludzi na koniec świata, chroniąc ich przed piekłem, do którego zmierzają wbrew Bożej woli.

Kult ten, przekazany Ziemi za pośrednictwem św. Małgorzaty, bezpośrednio łączy się z nabożeństwem do miłosierdzia Bożego, objawionym św. Faustynie. Jest to centralny nurt globalnej religijności, a więc i w ogóle ludzkiej cywilizacji. To powinien wiedzieć każdy, a zwłaszcza ten, kto jest daleko od Kościoła.