Archiwa tagu: lewica

Papież, który został lewakiem

Dziś mijają trzy lata od wyboru Jorge Mario Bergoglio na biskupa Rzymu. W tym czasie dał się on poznać jako charyzmatyczny lider. Na czym polega jego wyjątkowość? Najkrócej mówiąc, chodzi o jego „lewicowość”.

W większości krajów scena polityczna dzieli się na tych, którzy chcą zachować istniejący porządek kulturowy i gospodarczy, czyli prawicę, oraz obóz przeciwny. Podział ten i sam termin ukształtował się podczas rewolucji francuskiej. Nawiasem mówiąc, w Polsce sytuacja wygląda inaczej: w sejmie nie ma ani klasycznych partii prawicowych (chadeckich), ani lewicowych (socjalistycznych). Ponadto trzeba podkreślić, że schematy te mają charakter nie tylko państwowy, ale również społeczny. W niniejszym artykule skupiam się właśnie na światopoglądzie i wynikających z niego działaniach, a nie na kwestiach wyborczych.

A zatem Franciszek popiera zmiany: z jednej strony liberalizację doktryny, a z drugiej – wyrównywanie szans. Przy czym trzeba zaznaczyć, że jego „lewo” ma charakter względny: jest on po prostu mniej prawicowy niż zwykło się o to podejrzewać osoby religijne, ale obiektywnie sytuuje się mniej więcej w centrum tego spektrum. Nie jest on zatem zwolennikiem rewolucji, ale ewolucji. I dobrze, bo przełamuje to szkodliwy stereotyp, wedle którego chrześcijanin to „prawak”. Bergoglio jest wierny Duchowi, a nie literze. Nie jest ideologiem, ale realistą. I to jego wielka zaleta.

Życzmy więc Franciszkowi, żeby udało mu się zreformować Kościół, przywracając go na pozycje „centrowe”, aby w ten sposób wspólnota ochrzczonych była gotowa do reformowania świata, zgodnie z pojawiającymi się nieustannie wyzwaniami.

Przeddzień wyborów

W październiku, w związku ze zbliżającą się elekcją, przeżyliśmy wielki wysyp sondaży. Oto ich średnia:

październik

Zmiany w porównaniu z wrześniem nie są duże, ale trzeba pamiętać, że w obecnej sytuacji każdy procent jest na wagę złota. Przede wszystkim więc znów stracili liderzy, a zyskali – mniejsi gracze. Zwycięzcą wyborów będzie oczywiście prawica, choć obóz rządzący też ma niezły wynik. Do sejmu dostaną się ponadto lewica, liberałowie i enigmatyczny ruch rockmana. Prawdopodobnie uda się to również ludowcom, natomiast znacznie trudniej będzie korwinistom. Za największego szczęściarza mogą uchodzić socjaliści, bo jeszcze miesiąc temu ich parlamentarny byt stał pod wielkim znakiem zapytania.

Jaki będzie nowy rząd? Wygląda na to, że Kaczyński z Kukizem będą mieli większość, ale trzeba jeszcze poczekać do niedzieli lub nawet poniedziałku-wtorku. Może się bowiem okazać, tak jak to już bywało, że Polacy wystraszą się hegemonii jednej partii i w ostatniej chwili zagłosują przeciw liderowi. W takiej sytuacji możliwa jest zupełnie inna koalicja, ponownie z udziałem Kopacz.

Jak wygląda sytuacja w okręgu poznańskim? Tutaj rzecz jasna wygrywa PO z 4-5 mandatami. Dalej PiS z 3, Nowoczesna z 1 lub nawet 2 oraz ZL z jednym. Szykuje się więc bratobójcza walka między partiami centrowo-liberalnymi.

Wrześniowe sondaże

Średni wynik poszczególnych partii na miesiąc przed wyborami przedstawiał się następująco:

wrzesień

W czołówce nadal bez większych zmian. Przewaga prawicy zmalała z 15 do 13%, ale jest bezpieczna. Nie ma wątpliwości, kto wygra 25 października. Co nie znaczy jednak, że Szydło będzie premierem. ale o tym za chwilę.

W peletonie niewielkie, ale brzemienne w skutki przetasowania. Wciąż traci Kukiz, choć już nie tak dramatycznie jak w poprzednim okresie. A trzeba pamiętać, że jeżeli uzyskałby 7%, to miałby 20-30 posłów, a przy 5,5% – już tylko paru. Wynika to ze specyficznego (równomiernego) rozkładu poparcia dla tego ruchu w okręgach (aby zdobyć mandat, potrzeba zazwyczaj 6-7%).

Zyskuje za to Nowoczesna, która może być już niemal pewna przekroczenia progu. Raczej uda się to także ludowcom. Najmniej pewna swego może być lewica. Poza tym trzeba odnotować, że przebudził się KORWiN, ale nawet gdyby przekroczył 5%, trudno by mu było o wprowadzenie swoich ludzi (sytuacja podobna jak z rockmanem – ugrupowanie pokoleniowe, a nie regionalne).

Jeśli Zjednoczona Lewica dostanie się do sejmu, PiS raczej nie będzie miał większości bezwzględnej. Musiałby wtedy znaleźć koalicjanta, a jedynym kandydatem wydaje się Kukiz. Jeśli jednak jego tendencja spadkowa się utrzyma, to prawdopodobnie premierem pozostanie Kopacz, tym razem w szerokiej koalicji partii umiarkowanych. Wyścig rozstrzygnie się dopiero na ostatniej prostej.

Polska scena polityczna

W większości krajów Europy dominują dwie partie: centroprawicowa (zwykle chadecka) i centrolewicowa (socjalistyczna). Jedna jest zatem nieco bardziej wolnorynkowa i tradycjonalistyczna, a druga – mniej. Tak jest np. w Niemczech, Francji, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii (jedynie we Włoszech panuje pewien chaos – tzw. bordello italiano).

Jak na tym tle wypada nasz kraj? Po pierwsze, jako naród biedniejszy i bardziej konserwatywny jesteśmy przesunięci w stronę ekonomicznej lewicy i obyczajowej prawicy – czyli tzw. zaścianka. Po drugie, podział nie przebiega na linii lewica-prawica, ale umiarkowani-skrajni. Mamy więc duże ugrupowanie centrowe oraz lewicowo-prawicowe.

Odbiegamy zatem wyraźnie od standardów europejskich, co ilustruje poniższe porównanie Polski z Niemcami (na czarno CDU, na czerwono SPD):

left-right