Prawdziwa wielkość jest w pokorze

Zaczął się Wielki Post. W tym czasie warto zastanowić się nad cnotą, która wydaje się czymś małym, ale jest naprawdę wielka – pokorą.

W dniu śmierci Józefa Piłsudskiego Jezus powiedział do św. Faustyny: Prawdziwa wielkość jest w miłowaniu Boga i w pokorze (Dz. 424, 427). Dlaczego wielkość? Bo pokora polega przede wszystkim na uniżaniu się przed Bogiem, a kiedy się przed Nim uniżamy, On nas wywyższa (por. Dz. 1306.

Pokora daje więc odwagę, podobnie jak wiara daje nadzieję. Nawet psychologia mówi, że realna ocena szans i zagrożeń jest podstawą sukcesu. Pokora nie jest też upadlaniem się, ale jest tylko prawdą (Dz. 1502-1503). Jest prawdą o tym, że Bóg jest doskonały, a my jesteśmy tylko Jego stworzeniami.

W kontekście postu warto też podkreślić, że pokora wiąże się z żalem za grzechy. Jest ona bowiem stanięciem w prawdzie o sobie. Jest to zresztą także prawda o innych, bo oddala nas ona od myślenia o sobie.

Pokora nie jest łatwa. Faustyna Kowalska skarży się w jednym miejscu: O pokoro, piękny kwiecie, widzę jak mało dusz cię posiada (Dz. 1306). I w innym: Widzę wszędzie tylko pozór tej cnoty, ale samej cnoty nie widzę (Dz. 1436). Trzeba się jednak o nią starać, a Bóg nam pomoże.

Etycy zawsze mówili, że pokora jest podstawą wszystkiego. Kto ma tę cnotę, ma też inne. Jak stwierdza św. Faustyna: jest tak mało świętych, bo mało dusz jest głęboko pokornych (Dz. 1306). Człowiek pokorny jest dobry. Nie wstydźmy się tej cechy. Ona nie upadla, ale daje prawdziwą wielkość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *