Największe miasto świata

Która z metropolii jest największa? Gdy miałem 10 lat, moją ulubioną lekturą był rocznik statystyczny. Sporządziłem wtedy książeczkę, gdzie zamieściłem takie zestawienie. Teraz źródeł informacji jest więcej. Na ich podstawie można stwierdzić, że istnieje grupa miast, które mają około 20 mln mieszkańców (licząc oczywiście całą aglomerację, a nie tylko granice administracyjne). Są to: Nowy Jork, Meksyk, São Paulo, Lagos, Kair, Karaczi, Bombaj, Delhi, Dżakarta, Manila, Szanghaj, Pekin i Seul (jak widać, Europa została w tyle). Za najludniejsze uważa się tym niemniej Tokio, które można oszacować na 30 milionów (pomijam chińskie Chongqing, które formalnie stanowi jedno miasto, ale ma powierzchnię równą Czechom).

Obecnie sytuacja jednak się zmienia. Na południowym wschodzie Chin płynie Rzeka Perłowa (Zhu Jiang, w górnym biegu zwana Xi Jiang). Ponad 100 km od jej ujścia znajduje się słynny port Kanton (Guangzhou) – przez wieki okno cesarstwa na świat. Nad samym morzem leży z kolei Hongkong – kolonia brytyjska, która w 1997 została oddana Chińczykom, a także portugalskie do niedawna Makau. Po dojściu do władzy Deng Xiaopinga w rejonie tym powstała specjalna strefa ekonomiczna, która zaczęła szybko się rozwijać; na surowym korzeniu zbudowano m.in. 10-milionowe Shenzen, miasto partnerskie Poznania. Skutek jest taki, że cały opisywany obszar zaczyna zlewać się w jedną całość o ludności większej niż Polska. Niedługo zatem w rankingu, od razu na pierwszym miejscu, pojawi się nowa metropolia.

Tempora mutantur. Kto 20 lat temu spodziewałby się czegoś takiego? Trudno odmówić Chinom perspektywicznego myślenia. Ale trzeba też przyznać, że komunizm jest już passé. Chińczycy otworzyli się na świat i dobrze na tym wyszli.

2 myśli nt. „Największe miasto świata

  1. Blaz

    Jeszcze wiele wody upłynie w Rzecze Perłowej nim Hongkong, Guangzhou, Makau i Shenzhen zrosną się w jedną całość. Ba, należy mieć nadzieje, że nastąpi to nawet później niż wcześniej. To przecież zupełnie odmienne miasta a połączenie ich w jedną metropolię, czego chcą Chiny, zaszkodziłoby im. Głównie zniszczyłoby wyjątkowość Hongkongu i Makau.
    A co do komunizmu… Nie tak to wszystko różowo wygląda
    http://www.hongkong.info.pl/chiny-zamykaja-sie-na-zachod/

    Pozdr

    Odpowiedz
    1. Miłosz Skrodzki Autor wpisu

      Sytuacja tego obszaru jest rzeczywiście specyficzna (policentryczność), ale z naukowego punktu widzenia, bezwzględna ciągłość zabudowy nie jest wymagana, aby stwierdzić istnienie metropolii. Tym niemniej to prawda, że zróżnicowany status prawny jest pewnym hamulcem w drodze ku unifikacji. Ale i tak powstanie jednego wielkiego organizmu miejskiego na dłuższą metę jest nieuchronne. Tak samo jak odejście od komunizmu. Kapitalizm i chrystianizm – to przyszłość. A nawet teraźniejszość. Ten system przegrał definitywnie w 1989. Jak to mówią np. Czesi – Chiny nie mają już z nim nic wspólnego, poza nazwą.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *