Charlie Hebdo

W ostatnich dniach świat żył tragicznym wydarzeniem we Francji: muzułmańscy fundamentaliści zamordowali redaktorów satyrycznego czasopisma, które publikowało m.in. karykatury Mahometa. Co o tym sądzić?

Zabójstwo oczywiście jest zbrodnią, choć zawsze należy unikać słowa „potępienie”. Zresztą odpowiedzialność zamachowców zapewne była ograniczona przez ideologiczne zaślepienie. Jednak druga strona też nie jest święta. Obrażała ludzi i Boga. Nikt jej przez to nie lubił. Co prawda do wszystkiego należy mieć zdrowy dystans i zawsze można sobie pożartować, ale nigdy nie należy szydzić. Poza tym trzeba liczyć się z odwetem, chyba że chodziłoby o jakąś słuszną sprawę. Islamiści popełnili grzech ciężki, a satyrycy – lekki. Jedni i drudzy potrzebują Bożego przebaczenia.

Zderzyły się dwie przecistawne mentalności: libertyńska i ciemnogrodzka, ostra w słowie i brutalna w gestach. Obie są przekonane o swojej racji, ale obie są w błędzie. Francuzi powinni przyjąć życzliwe rady polskich polityków, którzy zachęcają do karania obrazy uczuć religijnych. Muzułmanie z kolei muszą odciąć się od terroryzmu. Inaczej ta straszna historia może się niestety powtórzyć.

Jedna myśl nt. „Charlie Hebdo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *