Miesięczne archiwum: Listopad 2013

Co jest największe?

Czy zdajemy sobie sprawę, jak wielka jest dobroć Boża? Trochę pewnie tak, ale na pewno nie w pełni, bo jest to tajemnica przerastająca nas samych, coś niepojętego. Nigdy nie będzie za dużo wysławiać tę dobroć, i przez całą wieczność będziemy to robić, będąc w niebie. Każde porównanie wypada tutaj blado, każde słowo jest niewystarczające. Sam Jezus mówił o tym wiele razy św. Faustynie:

Wszystko, co mówisz o dobroci Mojej, prawdą jest i nie ma dostatecznych wyrażeń na wysławienie Mojej dobroci. – „Dzienniczek” 359

Córko Moja, chociażbyś mówiła naraz wszystkimi językami ludzkimi i anielskimi, to i tak nie wypowiedziałabyś za wiele, ale owszem, dopiero byś w cząstce wysławiła dobroć Moją: Moje niezgłębione miłosierdzie. – ibidem 1605

Bóg daje dowody na to nieustannie, gdyż nawet cierpienie jest darem Jego miłującej ręki, danym nam dla zyskania wiecznej chwały. Wszystko jest owocem Bożej dobroci, wszystko jest jej potwierdzeniem, a najwyraźniejszym jej znakiem jest ofiara krzyża. Na Kalwarii Bóg tak bardzo nas ukochał, że aby uwolnić nas od piekła i obdarzyć szczęściem nieba, poniósł najstraszniejszą możliwą mękę i śmierć. Wskazuje na to sam Jezus, mówiąc:

Wniknij w tajemnice Moje i poznasz przepaść miłosierdzia Mojego ku stworzeniom i niezgłębioną dobroć Moją – i tę dasz poznać światu. – ibidem 438.

Kto zmierzył dobroć Moją? Dla ciebie zstąpiłem z nieba na ziemię, dla ciebie pozwoliłem przybić się do krzyża, dla ciebie pozwoliłem otworzyć włócznią najświętsze serce swoje i otworzyłem ci źródło miłosierdzia – ibidem 1485

I chociaż pojąć tego w pełni nie możemy, powinniśmy ze wszystkich sił wysławiać tę Bożą dobroć, wierzyć w nią i zawierzyć jej. Inaczej zranilibyśmy tę nieskończoną miłość, która nieustannie nam się udziela:

To niedowierzanie Mojej dobroci najwięcej Mnie rani. Jeżeli nie przekonała was o miłości Mojej śmierć Moja, to cóż was przekona? – ibidem 580

Wszystko, co istnieje, jest zawarte we wnętrznościach Mojego miłosierdzia głębiej niż niemowlę w łonie matki. Jak boleśnie rani Mnie niedowierzanie Mojej dobroci – ibidem 1076

Zapamiętajmy więc sobie raz na zawsze, że Boża miłość ku nam jest największa, jest nieskończona. To jest najważniejsza rzecz na świecie. To jest sens naszego życia. To powinien wiedzieć każdy, bo takie po prostu jest życie. I nie powinniśmy nigdy w to wątpić, bo kiedy umrzemy, przekonamy się w pełni, że miłość Boża ogarnia cały świat. Nie musimy jednak czekać do śmierci – wystarczy uwierzyć już dziś, wystarczy trzeźwo spojrzeć na świat. Wtedy przyznamy bez wahania – tak, to jest największe.